WIEM 2014 Gola P., "Technology and Wages in a Two-Sector Matching Model", 2014

Wyjątkowo będę na czasie. A czas jest wakacyjny, więc, zgodnie z akademickim zwyczajem, konferencyjny1. W szczególności w zeszłym tygodniu odbyło się dziewiąte już spotkanie pod szyldem Warsaw International Economic Meeting, czyli WIEM. I trzecie, na którym miałam okazję się pojawić.

Choć spotkanie ma z definicji charakter międzynarodowy – i z roku na rok coraz silniej tę międzynarodowość widać – dla mnie osobiście jest to fantastyczna okazja, by posłuchać, co dzieje się z rozsianymi po całym świecie młodymi polskimi ekonomistami. A dzieje się, sądząc po WIEM-ie, dobrze. Miłośnicy rankingów z pewnością pokiwają z zadumą głową nad afiliacjami prelegentów, a ci, na których prestiż uczelni nie robi wrażenia, o zacności Polskiej Myśli Ekonomicznej2 przekonać mogło wysłuchanie jednej czy dwóch sesji.

Ja wybrałam się na prezentacje poświęcone – a jakże – teorii mikroekonomii. Kilka wystąpień spowodowało małe ukłucie zazdrości (“też bym chciała taki fajny pomysł badawczy!”), ale tytuł Ulubionego Modelu Asi bezsprzecznie należy się pracy Pawła Goli3 o tym, jak postęp technologiczny w jednym sektorze gospodarki wpływa na płace w innych jej dziedzinach.

W modelu pracownicy rywalizują o miejsca pracy w jednym z dwóch sektorów gospodarki. Ponieważ rozkład zdolności i umiejętności pracowników jest zadany, przy odrobinie algebraicznego wysiłku można znaleźć stabilne dopasowanie4 pracowników do miejsc pracy, a także odpowiadające tej równowadze płace.

Co się jednak stanie, gdy nasz pracowicie wyliczony status quo ulegnie zaburzeniu? Dla ustalenia uwagi rozważmy sektor fotografów i, powiedzmy, webdesignerów. Utalentowany młody artysta może, w zależności od umiejętności w jednej bądź drugiej dziedzinie, zarabiać na życie zarówno robieniem zdjęć, jak i grafiki internetowej. Rozważmy sytuację, gdy w fotografii pojawia się innowacyjna nowinka technologiczna – ot, na przykład upowszechnienie cyfrówek, które znacznie ułatwiają “trzaskanie” dowolnie wielu zdjęć. Pstryk! – i wszyscy fotografowie nagle stają się bardziej wydajni. Jak to wpłynie na sytuację na rynku pracy?

Oczywiście, najzdolniejsi fotografowie nie muszą się martwić – cyfrówki tylko ułatwią im pracę, a ich zwiększona wydajność zaowocuje większymi zarobkami. Możliwość skoku na kasę przyciągnie również potencjalnie utalentowanych fotografów z sektora drugiego. Na skutek przetasowania na rynku pracy, sektor fotografii będzie jako całość bardziej wydajny, na każdym poziomie umiejętności, tymczasem sektor grafiki internetowej straci utalentowanych pracowników i, w efekcie, również łączną wydajność.

To, co jest zaskakujące, to fakt, że mniej utalentowani fotografowie będą zarabiać mniej niż przed wprowadzeniem nowinki technologicznej. Na skutek zwiększonej konkurencji ze strony potencjalnie-fotografujących-webdesignerów, część “starych” fotografów zostanie bezrobotna, inni będą musieli szukać pracy w sektorze drugim. Ci zmuszeni do przejścia do sektora grafiki będą zarabiali gorzej, ale – uwaga! – “starzy” graficy, którzy pozostali w sektorze, będą zarabiali lepiej! Razem z odpływem utalentowanych rywali do sektora pierwszego, pracownicy, którzy pozostali w sektorze drugim są teraz relatywnie bardziej pożądani, w związku z czym ich płace wzrosną. Innymi słowy, różnica płac między najlepiej, a najsłabiej zarabiającymi pracownikami, pogłębi się w obu sektorach.

Ostatecznie, wszyscy ci, którzy startowali z pozycji grafika zyskają, bądź to przez zmianę pracy, bądź przez wzrost wynagrodzenia w swoim sektorze na skutek mniejszej konkurencji. Spośród fotografów, zyskają najlepsi, podczas gdy najsłabsi stracą – mimo, iż to właśnie w tej dziedzinie doszło do zmiany in plus! Oczywiście, gdybyśmy rozważali tylko jeden sektor, taki wynik byłby niemożliwy. To właśnie możliwość przepływu pracowników między sektorami sprawia, że nie wszyscy muszą się cieszyć z technologicznych nowinek. Nawet ci, którym te nowinki miały teoretycznie pomóc.


  1. nie, żeby konferencji nie było przez resztę roku… 

  2. Zaniepokojonych uspokajam: nie ma Polskiej Myśli Ekonomicznej. Nauka nie ma narodowości 😉  

  3. Paweł Gola, “Technology and Wages in a Two-Sector Matching Model”, preprint, 2014. 

  4. stabilne, czyli takie, że żadna para pracownik-pracodawca nie chciałaby się dogadać w kwestii zmiany. Innymi słowy, jeśli w stabilnym dopasowaniu pracodawca zatrudnia Nowaka, choć wolałby zdolniejszego Kowalskiego, to tylko dlatego, że Kowalski nie chce porzucać swojego stanowiska.