Nierówni w dochodach, równi w konsumpcji?

Nierówni w dochodach, równi w konsumpcji? Krueger, D.; F., Perri. "Does Income Inequality Lead To Consumption Inequality? Evidence And Theory", 2006

Problem nierówności jest od dłuższego czasu tematem coraz bardziej ożywionej dyskusji. W dyskursie ekonomicznym jest on podnoszony od początku lat 90. XX wieku. W niepopulistycznej1 debacie publicznej problematyka nierówności w krajach rozwiniętych obecna jest od około dziesięciu lat, a dzięki zeszłorocznemu “Kapitałowi w XXI wieku” Thomasa Piketty’ego zyskała jeszcze bardziej na znaczeniu.

Nierówności w dochodach i posiadanym majątku są szczególnie widoczne w Stanach Zjednoczonych. Przeciętny dochód osoby znajdującej się w najbogatszym jednym procencie Amerykanów jest ok. 185 razy większy niż przeciętnego pracownika spośród 40% najmniej zarabiających. Skala zróżnicowania w posiadanym majątku jest jeszcze większa. Majątek najbogatszego procentu jest 700 razy większy niż przeciętny poziom oszczędności dolnych 40%. Najbogatsze pięć procent amerykańskich gospodarstw domowych posiada ponad 50% całego kapitału.

Duża część współczesnej makroekonomii koncentruje się na skutkach istnienia nierówności dla funkcjonowania całej gospodarki. Zróżnicowanie gospodarstw domowych może w istotny sposób wpływać na wnioski wynikające z modeli. Rekomendacje płynące z analiz zakładających jednorodność zachowania wszystkich gospodarstw domowych mogą nie być korzystne w świecie konsumentów ze zróżnicowanym poziomem dochodów i majątku. Ponadto badanie nierówności jest ważne dla prowadzenia polityki redystrybucyjnej korzystnej z perspektywy wspólnego dobrobytu.

Paweł w swojej pierwszej notce skupił się właśnie na roli redystrybucyjnej i przedstawił ważny model optymalnego opodatkowania, w którym rząd maksymalizuje łączny dobrobyt obywateli. Istotnym założeniem gospodarki Mirrleesa – w wersji opisanej przez Pawła – jest równoważność między dochodem a poziomem konsumpcji. Zmniejszenie dochodu o jednostkę spowodowane opodatkowaniem wpływa na zmniejszenie konsumpcji również dokładnie o jednostkę. Naturalnym pytaniem, jakie się rodzi jest, czy powyższe założenie jest realistyczne2.

Dirk Krueger z Uniwersytetu Pennsylwanii i Fabrizio Perri (wówczas3) z Uniwersytetu Nowojorskiego postanowili przyjrzeć się bliżej temu problemowi4. Ekonomiści przeanalizowali nierówności na poziomie dochodów i konsumpcji wśród amerykańskich gospodarstw domowych od 1980 do 2005 roku. Na przestrzeni 25 lat poziom nierówności dochodowych wzrósł w dość istotny sposób. O ile w 1980 roku przedstawiciele  10% najbogatszych zarabiało o 320% więcej względem 10% najbiedniejszych, o tyle w 2005 najbogatsi zarabiali już sześciokrotnie więcej niż najbiedniejsi. Najciekawszym wynikiem empirycznej części artykułu jest jednak analogiczna analiza przeprowadzona dla konsumpcji. Jak się okazało istotny wzrost nierówności zarobków nie pociągnął za sobą tak znaczącego wzrostu w nierównościach konsumpcyjnych. Najbogatsi w 1980 roku konsumowali niemal trzykrotnie więcej niż najbiedniejsi i stosunek ten wzrósł jedynie do 3.4 w 2005 roku.

Co ciekawe autorzy dekomponują wzrost nierówności na dwie cześci:

  1. wynikającą z różnic systematycznych między konsumentami, takimi jak poziom wykształcenia, doświadczenie i płeć;
  2. wynikającą z czystego przypadku.

Co dla wielu ekonomistów było zaskakujące, zmiany w strukturze losowości (czyt. czystego przypadku) odpowiadały za około dwie trzecie wzrostu nierówności dochodowych. Oznacza to, że głównym czynnikiem odpowiadającym za ogólny wzrost nierówności płacowych wśród Amerykanów nie są różnice w wykształceniu, doświadczeniu czy dyskryminacja ze względu na płeć, lecz wzrastający rozrzut płac dla bardzo podobnych pracowników.

Krueger i Perri upatrują właśnie we wzroście niepewności względem przyszłej sytuacji na rynku pracy główną przyczynę, dla której większe nierówności płacowe nie oznaczają wcale wyższych nierówności w konsumpcji. Pracownicy niepewni jutra starają się bardziej zabezpieczyć na wypadek czarnej godziny. Ci sami autorzy wycenili w artykule towarzyszącym5, że koszt wzrostu niepewności z powodów losowych obserwowany przez 25 lat wynosi od 2 do 3% łącznej konsumpcji gospodarstw domowych.

W nagrodę za lekturę wpisu, posłuchajcie włoskiego jazzu.

Zdjęcie wykorzystane we wpisie wykonała Maritè Toledo. Jest ono dostępne na licencji creative commons.


  1. Do tej pory wspominam z rozrzewieniem postulat jednej partii w Polsce sprzed kilkunastu lat o płacy minimalnej na poziomie średniej krajowej.  

  2. W ten magiczny sposób, w jednym akapicie nawiązuję już do drugiej hummusowej notki, tym razem Krzyśka Brzezińskiego. 

  3. Obecnie związany z Bankiem Rezerw Federalnych w Minneapolis. 

  4. Krueger, Dirk i Fabrizio Perri. “Does Income Inequality Lead To Consumption Inequality? Evidence And Theory,” Review of Economic Studies, 2006, (1,Jan) 163-193. 

  5. Dirk Krueger & Fabrizio Perri, 2004. “On the Welfare Consequences of the Increase in Inequality in the United States,” NBER Chapters, in: NBER Macroeconomics Annual 2003, Volume 18, pages 83-138 National Bureau of Economic Research, Inc.