Jak opodatkować Gérarda Depardieu?

Jak opodatkować Gérarda Depardieu? Saez, E. "Using Elasticities to Derive Optimal Income Tax Rates.", 2001

Jeśli jesteście zagubieni po mojej pierwszej notce o optymalnym podatku dochodowym, nic w tym dziwnego. Model Mirrleesa, opublikowany 1971, przez następne 30 lat wywoływał wśród ekonomistów raczej zamieszanie, niż olśnienie. W 1995 roku Financial Times tak podsumował wnioski z tego nurtu badań:

(…) krańcowe stopy podatku powinny być stałe i niskie, oraz równe zeru na najwyższych i najniższych poziomach dochodu.

Nie upłynęło kilka lat, a Peter Diamond1 oraz Emmanuel Saez2 pokazali, że te wnioski są błędne. Stopy podatków powinny być znaczące na niskich i wysokich poziomach dochodu, oraz skromne pomiędzy. O korzyściach z wysokich stop podatku na niskich poziomach dochodu pisałem ostatnim razem. Dzisiaj zajmiemy się opodatkowaniem najlepiej zarabiających.

Załóżmy, że istnieje maksymalny poziom dochodu, który można osiągnąć w rok, powiedzmy 10 milionów złotych.3 Jaka powinna być krańcowa stopa podatku na tym maksymalnym poziomie dochodu? Przeprowadźmy budżetową analizę kosztów i korzyści. Z jednej strony, wyższa krańcowa stopa podatku zniechęca do pracy ludzi, którzy zarabialiby dokładnie 10 milionów, co ogranicza wpływy podatkowe. Z drugiej strony, taka reforma efektywnie opodatkowuje ludzi o dochodach wyższych niż 10 mln zł, gdyż płacą oni wyższy podatek, ale nie są zniechęcani do pracy. Skoro jednak 10 mln zł to dochód maksymalny, to nikt nie zarabia więcej. Reforma nie niesie ze sobą żadnych korzyści, a jedynie koszty. W modelu Mirrleesa podniesienie krańcowej stopy podatku od najwyższego poziomu dochodu zawsze skutkuje ograniczeniem wpływów budżetowych, gdyż najzdolniejsi pracują mniej. Wnioskujemy stąd, iż krańcowa stopa podatku na najwyższym poziomie dochodu powinna wynosić dokładnie zero, i o tym wyniku pisał Financial Times. Nie oznacza to, iż najbogatsi nie powinni płacić podatku. Płacą oni wysoki średni podatek, wynikający z dodatnich krańcowych stóp na niższych poziomach dochodu. Płacony przez nich podatek nie zależy jednak od konkretnej wysokości dochodu, o ile tylko ten dochód jest dostatecznie wysoki.

Ten zaskakujący wniosek wynika z założenia, że dochód maksymalny istnieje. Załóżmy zatem coś przeciwnego: dochód maksymalny nie istnieje. Dowolny, niezależnie jak wysoki dochód może zostać osiągnięty z pewnym dodatnim prawdopodobieństwem. Założenie to, na pierwszy rzut oka dość paradoksalne, odzwierciedla naszą niewiedzę. Wiemy, że gdzieś tam jest górna granica zarobków, choć nie wiemy, gdzie dokładnie.4 Z założenia wynika, że dla każdego poziomu dochodu z pewnym dodatnim prawdopodobieństwem znajdzie się ktoś, kto zarabia jeszcze więcej. Zatem podniesienie krańcowych stóp podatku na dowolnym poziomie dochodu niesie ze sobą potencjalne wpływy budżetowe z opodatkowania ludzi, którzy zarabiają jeszcze więcej.

Ile będzie korzyści w stosunku do kosztów zależy od rozkładu prawdopodobieństwa dochodów. Jeśli prawdopodobieństwo uzyskania wysokich dochodów szybko dąży do zera, optymalne krańcowe podatki są podobne do scenariusza, w którym dochód maksymalny istnieje, czyli również szybko dążą do zera. Jeśli natomiast szansa na to, że ktoś uzyska bardzo wysoki dochód wciąż jest całkiem wysoka, czyli rozkład dochodów charakteryzuje się tak zwanym „grubym ogonem”, korzyści z podniesienia krańcowych stóp mogą być niemałe. Emmanuel Saez w artykule z 2001 roku pokazał, że rozkład dochodów w Stanach Zjednoczonych charakteryzuje się bardzo regularnym, grubym ogonem i obliczył, że krańcowa stopa podatku od bardzo wysokich dochodów powinna być znacząca, pomiędzy 50 a 80%.

Na tym krucjata Saeza przeciwko niskim podatkom od wysokich dochodów się nie kończy. W tym roku, razem z Thomasem Piketty i Stefanie Stantchevą, opublikował artykuł, w który argumentuje, że wysokie dochody są produktem nie ciężkiej pracy, lecz raczej siły przetargowej.5 Najlepiej zarabiający menadżerowie są w stanie przekonać radę nadzorczą do wyższego wynagrodzenia kosztem reszty pracowników. Wówczas optymalne podatki na górze są jeszcze wyższe, bo powstrzymują redystrybucję dochodu od biednych pracowników do bogatych menadżerów. Często zarzuca się Saezowi, że lekceważy on wpływ wysokich stóp podatku na bodźce do inwestycji w kapitał bądź edukację. Modele uwzględniające te efekty faktycznie pokazują, że optymalne stopy podatków na górze mogą być nieco niższe, choć wciąż w okolicach 50 procent.6 Choć ekonomiści wciąż nie są zgodni co do szczegółów, powoli tworzy się konsensus, że stopy podatków od wysokich dochodów powinny być znaczne, do czego najbardziej przyczynił się właśnie Emmanuel Saez.

Jak zatem François Hollande, chcąc załatać dziurę budżetową, powinien opodatkować Gérarda Depardieu? Francja na dwa lata zwiększyła krańcową stopę podatku od dochodu powyżej miliona euro z 45 do 75%. Choć na pierwszy rzut oka ta reforma wydaje się być zgodna z zaleceniami Emmanuela Saeza, warto pamiętać o różnicach między Europą a USA. W Europie podatek dochodowy płaci się w kraju zamieszkania, natomiast Amerykanie zawsze płacą podatek dochodowy do amerykańskiego urzędu skarbowego, niezależnie od tego, gdzie mieszkają. Depardieu może w prosty sposób uniknąć podatku Hollande’a, przenosząc się do Belgii lub wpadając w objęcia Władimira Putina. Z tego względu budżetowy koszt wysokich stóp podatku jest wyższy w Europie niż w USA, zatem europejskie stopy podatków powinny być relatywnie niższe. Na pracę empiryczną oceniającą 75% podatek Hollande’a ex post wciąż musimy poczekać, więc w międzyczasie posłuchajmy muzyki Francuza, który Francji nie opuścił.

PS Ikoną wpisu jest fragment malowidła Caravaggia Powołanie św. Mateusza. Święty Mateusz Ewangelista jest chyba najsłynniejszym poborcą podatków w historii.


  1. Diamond, P. A. (1998). Optimal income taxation: an example with a U-shaped pattern of optimal marginal tax rates. American Economic Review, 83-95. Nota bene, to laureat nagrody Nobla z 2010 roku i to za coś zupełnie innego

  2. Saez, E. (2001). Using elasticities to derive optimal income tax rates. The review of economic studies, 68(1), 205-229. 

  3. Luigi Lovaglio, prezes Pekao SA, zarobił w 2013 roku 8,3 mln zł.  

  4. Zapewne górna granica leży poniżej 263 bilionów dolarów, na tyle Credit Suisse ocenia światowy majątek w 2014 roku. Gdyby jedna osoba miała tyle zarobić, cała reszta świata musiałaby się zadłużyć. 

  5. Piketty, T., Saez, E., & Stantcheva, S. (2014). Optimal Taxation of Top Labor Incomes: A Tale of Three Elasticities. American Economic Journal: Economic Policy, 6(1), 230-271., a tutaj znajdziecie prasowe streszczenie. 

  6. Badel, A., & Huggett, M. (2014). Taxing top earners: A human capital perspective. Federal Reserve Bank of St. Louis Working Paper Series, (2014-017).