Po co nam blogi ekonomiczne?

Po co nam blogi ekonomiczne? McKenzie D., B. Özler ,"The Impact of Economics Blogs", 2011

Rok temu powstała pierwsza Hummusowa notka. Rok istnienia bloga to ponad 40 przeczytanych, przetrawionych i opisanych artykułów naukowych. Każdy z nich wybrany i sygnowany przez jednego z nas – młodych pasjonatów ekonomii akademickiej. A to dopiero początek!

Przez ten rok zebraliśmy grupę stałych czytelników, co sugeruje, że Hummus rzeczywiście wypełnia istniejącą niszę na rynku. Niezmiernie mnie to cieszy, bowiem głęboko wierzę, że sens pracy naukowej nie leży wyłącznie na generowaniu nowych tekstów, ale i w tym, by ktoś te teksty czytał. Każde moje wypociny na blogu, ale i każdy szkic artykułów wchodzących w skład pracy doktorskiej piszę z nadzieją, że kogoś skłonię do rozmyślań, dyskusji, analizy.

Przy okazji sentymentalnych rozważań, warto sobie zadać pytanie – a jakże, badawcze! – czy Hummus służy czemuś poza zaspokajaniem poczucia misji popularyzatorskiej autorów i dostarczaniem intelektualnej rozrywki czytelnikom?1 Jak sugerują, David McKenzie i Berk Özler2 blogi ekonomiczne mogą przynosić korzyści znacznie szerszej społeczności.

Po pierwsze, blogi mają istotny wpływ na rozpoznawalność opisywanych na nich badań naukowych. Zamieszczenie linku do artykułu naukowego na którymś z najpopularniejszych amerykańskich blogów ekonomicznych kilku- bądź nawet kilkudziesięciokrotnie zwiększa liczbę wyświetleń abstraktu i pobrań pełnego tekstu w miesiącu, w którym nastąpiła publikacja notki.3 Oznacza to, że Joseph E. Stiglitz i Jean Tirole mogą zawdzięczać bardzo, bardzo, baaaardzo malutką4 część swojej sławy naszym notkom na Hummusie. Choć prawdopodobnie otrzymanie ekonomicznej nagrody Nobla5 miało większe znaczenie. 😉

Po drugie, blog zwiększa rozpoznawalność autorów, przez co cieszą się oni większym uznaniem niż nieblogujący koledzy o podobnym dorobku. McKenzie i Özler porównali dane z ankiety6 na temat ulubionych ekonomistów z ich rzeczywistymi osiągnięciami. W ramach ankiety, respondenci mieli wskazać po trzech ulubionych ekonomistów przed i po 60. roku życia. Wyniki zostały zestawione z rankingiem najlepszych7 500 ekonomistów według RePEC. Okazało się, że pojawiający się na tej liście blogerzy mają 40% większe szanse znaleźć się w trójce ulubieńców wskazywanych przez respondentów. Niestety – dla Hummusa – nie jest jasne, czy podobny efekt zachodzi również dla blogujących doktorantów spoza top-500. 😉

Po trzecie w końcu, na prestiżu zyskują nie tylko autorzy, ale i instytucje ich zatrudniające, a nawet, co może bardziej zaskakujące, inne o podobnym profilu. W kontrolowanym eksperymencie autorzy zachęcili losowo wybraną grupę akademików do przeczytania nowozałożonego bloga8 pracowników Banku Światowego9, by kilka miesięcy później sprawdzić, jak lektura wpłynęła na poglądy czytelników. Okazało się, że respondenci, którzy mieli styczność z blogiem oceniali lepiej niż grupa kontrolna jakość badań Banku Światowego, ale i… Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a także czołowych amerykańskich ośrodków ekonomicznych.

Nasz Hummusowy wolontariat pomaga zatem sporej części ekonomicznej społeczności… I, prawdę mówiąc, taki również był nasz cel. Za który – być może10 – kiedyś społeczność wynagrodzi nas uznaniem. Na razie to Wy wynagradzacie nas czytaniem. Dzięki!

Na zdjęciu panda Bao Bao obchodzi – podobnie jak dziś Hummus – pierwsze urodziny. Zdjęcie udostępnione w ramach licencji Creative Commons przez Smithsonian’s National Zoo.


  1. Na poziomie indywidualnym, te dwie funkcje bloga w zupełności wystarczą jako motywacja do pisania. 

  2. David McKenzie, Berk Özler, “The Impact of Economics Blogs”, Policy Research Working Paper Series 5783, The World Bank (2011). 

  3. Efekt silnie zależy od popularności bloga – rekomendacje Paula Krugmana czy Tylera Cowena generują w miesiącu publikacji notki na blogu 300-470 wyświetleń abstraktu zalinkowanego artkułu (vs. średnio 10.3 w grupie kontrolnej artykułów niezalinkowanych) i 33-100 pobrań tekstu (vs. 4.2 w grupie kontrolnej). 

  4. Statystycznie pomijalną, ale z punktu widzenia matematyki – niezerową! 

  5. Formalnie: Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii. Kto wymyślił taką długą nazwę? 

  6. William Davis, Bob Figgins, David Hedengren, Daniel Klein, “Economics professors favorite economic thinkers, journals, and blogs (along
    with party and policy views)”, Econ Journal Watch 8 (2001).
     

  7. W sensie publikacji i cytowań, rzecz jasna 

  8. Dzięki temu, że blog był nowy, można domniemywać, że grupa kontrolna nie zdążyła dołączyć do grona czytelników 

  9. Nawiasem mówiąc, blog ten prowadzą m.in. McKenzie i Özler. Sprytnie to sobie obmyślili! 

  10. A może nie.